wtorek, 24 kwietnia 2007

O wiedzy i współodczuwaniu

Nawiązując do stylu, który tak bardzo spodobał mi się u wielu filozofów, a w szczególności u Plotyna, postanowiłem co ciekawsze wątki zaczynać od słów "O ...",nadaje to z jednej strony powagi tematowi, ale również jest prozaicznie śmieszne.

Myślałem nad tymi słowami wielokrotnie, układałem te zdania w głowie już tyle razy... Na wstępie trzeba zauważyć, że często będę się posługiwał pewnie bardziej naukowymi wywodami, takie są mi bliskie, ale nie oznacza to pełnej identyfikacji z tą jedną płaszczyzną, wprost przeciwnie, uwielbiam także typowo artystyczne podejście do życia, ale trudniej mi się w nim poruszać. To jest piękne na swój sposób, te istnienie wielu poglądów, ciekawych ludzi, miejsc, przemyśleń, całej gamy różnorodności.

Zawsze kiedy coś się pisze, prezentuje trzeba pamiętać o tym, że wiedza ta wywodzi się z aktualnego doświadczenia, zwykle nazywam to w swoim prywatnym języku kontekstem. Pamiętając o tym może zauważyć, że poglądy te zmieniają się, kształtują, rozwijają. To co dzisiaj jest prawdą ostateczną, jutro może być zaledwie mgłą. Chyba ludzie nie pamiętają o tym tak często. Ta wielorakość poglądów ich jakby nie dotyczy, spierają się, kłócą, a przecież różnorodność jest wpisana w otaczający nas świat. Pamiętajmy o tym, wiedzmy, że każdy dysponuje takim swoim kontekstem ciągle się zmieniającym i kształtującym. Możemy posłużyć się tutaj ciekawym ćwiczeniem, kiedy z kimś rozmawiamy i zupełnie nie rozumiemy tej osoby, spróbujmy wejść w jej tok myślenia, zobaczyć co ona czuje, dlaczego tak postępuje, zachowuje się. Ćwiczenie te wyrabia w nas niezbędne i kształcące się współodczuwanie. Po drugie pamiętajmy, że istnieje ta multiwymiarowość, nie starajmy się kogoś spłaszczać do swojego świata, wprost przeciwnie dajmy mu powietrze, aby się rozwijał po swojemu. Wymiana poglądów to cenna sprawa, ale nie za cenę zupełnej ignorancji, a w nią jest bardzo łatwo wpaść.

Kartezjusz w swojej "Rozprawie o metodzie" prezentował taki pogląd, że inni filozofowie mogą odwoływać się tylko do tego co bezpośrednio było przez niego napisane. Jest to słuszny pogląd, ale czy filozof tak bardzo może się zapędzić, aby twierdzić, że to co napisze jest niezmiennikiem jego myśli, poglądy przecież ewoluują. Ale to druga bardzo cenna uwaga, od mojej siostry wiem, że uczą tego na socjologii i dziennikarstwie. Zawsze sprawdzajmy informacje, które posiadamy, szczególnie te z drugiej ręki. Wiele z nich jest zupełnie nie prawdziwie rozsyłanymi plotkami. Pamiętajmy o tym, zawsze kiedy coś mówimy zdajmy sobie sprawę z granic prawdziwości tego o czym się wypowiadamy.

"Wiesz, słyszałem, że ludzie w Australii chodzę na rękach"
"Naprawdę",
"No pewnie".
(tak się rozsyła multum wiadomości)

"Wiesz, że naukowcy dowiedli, że sól jest niezdrowa, cukier też"
"Niedowiary"
"W ogóle, jakby się tak zastanowić, to w ogóle jedzenie jest tak niezdrowe"
(Chyba Francuzi w to wierzą, bo używają jak najmniejszej ilości przypraw, nawet ziemniaki podają bez soli.)

W innym miejscu czytałem, że nie jest wcale aż tak ważne o czym się plotkuje, ale sama czynność plotkowania, pozwalająca rozwijać kontakty międzyludzkie. Zatem może z tymi plotkami nie jest wcale tak źle jak sam opisuję.

Podsumowując:

  • Wiedza się zmienia, istnieje multipoglądowość!
  • Starajmy się współodczuwać, postawić od czasu do czasu na miejscu drugiej osoby.
  • Nie wierzmy w większość plotek, starajmy znaleźć źródło informacji i określić jego jakość

Brak komentarzy: