Mój biedny blog przestał się pisać, a tyle się działo ostatnio. Było urocze Monachium, koncerty, dyskoteki, bary, ciekawi ludzie, niesamowite Red Hot Chili Peppers. Potem brutalny powrót do Paryża, konferencja, pisanie artykułu, praca, pożegnanie koleżanki, która wróciła do Aten, prawie po 10 latach pobytu w Paryżu. Wcześniejsze niespodziewane urodziny chłopczyka – Jacka, mojego siostrzeńca. Wyjazd z Marysią do La Rochelle na parę dni, przyjazd Huberta i w końcu tygodniowy pobyt w Polsce z atrakcjami, zobaczyłem Magdę prawie po dwóch latach, wyszła w lipcu za mąż, byłem na bardzo ciekawych urodzinach u Karoliny. Grałem ostatnio też dużo w „Desktop Tower Defense”, tej gry powinni zabronić, szczególnie dla osób podatnych.
A teraz wróciłem i szykuję się do dalszej pracy, heh, życie ;)
Postaram się pisać teraz częściej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz